Niesamowite Bieszczady Ani Arseniuk i Piotra Bętkowskiego

Niesamowite Bieszczady Ani Arseniuk i Piotra Bętkowskiego

Bieg Rzeźnika co roku cieszy się nie słabnącym powodzeniem i wizja pokonania 77 km po bieszczadzkim szlaku nie przeraża całej rzeszy chętnych długodystansowców. W tym roku niemal 1400 zawodników (tj. ponad 600 dwuosobowych zespołów) przekroczyło linię startu w Komańczy 5 czerwca o 3:00 nad ranem, aby w regulaminowym czasie nie dłuższym niż 16 godzin dotrzeć do Ustrzyk Górnych. Niewiele zabrakło duetowi Piotr Bętkowski i Piotr Książkiewicz (City Trail Team) do zwycięstwa w tej imprezie (ich czas – 8:45:04). Niestety okazało się, że zawodnicy pomylili trasę na pierwszym odcinku i zamiast wbiec na Chryszczatą, ominęli ją. W stosunku do regulaminowej trasy, pokonany przez nich dystans był podobny, to jednak było jasne, że organizatorzy będą musieli się ustosunkować do faktu, że pobiegli oni trasą łatwiejszą. Na przepaku w Berehach Górnych ekipa City Trail Team dowiedziała się o karze – 30 minut postoju i tym samym stracili zwycięstwo na rzecz Salomon Suunto Team – Magda Łączak i Paweł Dybek, czyli pierwszego damsko-męskiego zespołu, któremu udało się wygrać Bieg Rzeźnika.

Relacja na portalu bieganie.pl oraz relacja filmowa i wywiady (od 15:00 minuty)

Natomiast Rzeźnik Ultra (134km z przewyższeń ponad 6000m D+), rozegrany 30 maja, to odpowiedź na oczekiwania niektórych zawodników, którzy miewali niedosyt po ukończeniu Biegu Rzeźnika w wersji z dodatkowym, ponad dwudziestokilometrowym odcinkiem (tzw. Bieg Rzeźnika Hardcore) albo w ogóle w nim nie startowali z uwagi na (w ich mniemaniu) trywialność tego biegu. W Biegu Rzeźnika Ultra wystartowało 248 zawodników, z czego pełen dystans ukończyło tylko 17 osób. Zwyciężył Grzegorz Uramek z czasem 20:01:47. Wśród kobiet, jako jedyna dobiegła do mety Anna Arseniuk, w czasie 23:52:48. Brawo!